piątek, 5 października 2012

Piątek :)

Siemson ludzie!
Zaniedbywanie bloga stało się u mnie ostatnio bardzo częstym nawykiem. Przepraszam! Po prostu nie wyrabiam z obowiązkami. Tydzień zleciał mi bardzo szybko. Dzisiaj nie byłam w szkole, pojechałam do Łodzi do lekarza. Miałam zajrzeć do Manufaktury, ale czas na to nie pozwolił. Może w przyszły weekend wybiorę się do Piotrkowa do galerii. 
Mam zamiar wziąć się za lekcje i porządki, żeby weekend mieć wolny. Ale nie mam motywacji. Na biurku leży sterta książek, w pokoju bałagan, w głowie mętlik. Sama nie wiem co robić. Dzisiaj spotkałam się
z Agatą, pochodziłyśmy po mieście, skoczyłyśmy do Martyny i powrotna droga po ciemku. ^^ Kocham takie wypady. :)

Taka tam ja ~ lamusek :*
Jakaś ta notka bez sensu. Piszę o wszystkim i o niczym. Chyba wyszłam z wprawy. Ale postaram się to zmienić, nie obiecuję. Weekend już zaplanowany! Jutro na 8 do kościoła, potem na trochę do Agaty
i wieczorkiem z dziewczynami na miasto. Niedziela do roboty. -,- I znowu weekend szybko zleci i trzeba będzie wracać do szkoły. I znowu kolejny monotonny tydzień. Dobra spadam. Może jutro coś napiszę. Dobranoc miśki :*

6 komentarzy:

  1. świetne zdjęcie :)
    ja też zawsze uczę się w na ostatnią chwile czyli w niedziele.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki tam lamusek- hmm, a w Manufakturze byłam raz w życiu ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też straciłam cykliczność dodawania postów. ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!
Odwiedzam wszystkie blogi komentujących, więc nie musisz zostawiać linku do bloga :)