wtorek, 3 lipca 2012

Motylek :)

Hej!
Dziś wstałam około 10. Dłużej nie dało się pospać z powodu okropnej duchoty. Pierwsze co zrobiłam to włączyłam film 'Krucjata w dżinsach', zjadłam śniadanie i dalej poszłam się położyć. Koło 17 jadę rowerem nad Zalew, pewnie będą zdjęcia. A teraz może pojadę na przystań albo na most żelazny.
Wczoraj jadąc do babci, zatrzymałam się w lesie i zobaczyłam motylka. Szkoda, ze nie udało mi się zrobić zdjęcia, gdy miał rozłożone skrzydełka. Ale tak też fajnie wygląda. : )
Idę jeszcze trochę ogarnąć w domu i spadam, bo już nie mogę tu wytrzymać. Wolałam kiedy chodziłam do szkoły i całymi dniami byłam poza domem. -.- Papa :*

17 komentarzy:

  1. Ja jakoś nie potrafię ostatnio długo spać, bez względu na to o której godzinie położę się spać. 9 to u mnie max, potem jedynie leżenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wstałam o 9. U mnie za oknem ponuro dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super zdj ;)
    swietna jakosc ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy patrzę na Twoje zdjęcia, przypominają mi się czasy, kiedy byłam blisko przyrody... chciałoby się wrócić do tych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! jeszcze takiego nie widziałam! ; p

    OdpowiedzUsuń
  6. mam straszną ochotę iść na rower , ale nikomu się nie chce ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama chętnie bym się wybrała gdzieś rowerem ;PP

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne zdjęcia. ja nie mogę uchwycić motylków, zawsze odlatują.;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!
Odwiedzam wszystkie blogi komentujących, więc nie musisz zostawiać linku do bloga :)